O edukacji subiektywnie

Szkoła przygotowuje dzieci do życia w świecie, który nie istnieje. Autor: Albert Camus

czwarty miesiąc w edukacji domowej

Czas mija. W edukacji pozaszkolnej  jesteśmy dopiero czwarty miesiąc. Jeszcze wciąż się docieramy, uczymy się pracy samodzielnej, czasem zdarza się konflikt interesów.

Najważniejsze, że syn nie tęskni bardzo za szkołą jako taką. Może trochę za kolegami, których zostawił w szkole, a z którymi czasem się spotyka na ulicy, o co nie jest trudno, gdy żyje się w 4 tysięcznym mieście, w którym wszyscy się znają przynajmniej z widzenia. Staramy się korzystać z okazji integracji z ludźmi różnych pokoleń, z dziećmi w różnym wieku.

Co się u nas dzieje?

Spotykamy się z dziećmi i mamami w okolicznym Klubie Mam, gdzie robimy różne rzeczy. Robiliśmy kartki dla Babci. Wcześniej ja miałam prezentację o edukacji domowej, o której już pisałam. Wkrótce będziemy wspólnie robić prezenty walentynkowe techniką decoupage, którą Mati zna już. Mam być prowadzącą to spotkanie. Mateusz na pewno przyłoży się do naszego grupowego sukcesu, pomagając mamom i ich dzieciom coś stworzyć samemu. Jest też pomysł akcji charytatywnej, a nawet kilku.

Gramatyka polskiego języka

Ostatnio uczyliśmy się  deklinacji. Do nauki przygotowałam kolorowe przypadki oraz białe rzeczowniki w różnych rodzajach gramatycznych, by przy okazji sobie o nich przypomnieć. Na razie pracowaliśmy na liczbie pojedynczej, a w poniedziałek jest planowana liczba mnoga. Szukam też pomysłu na urozmaicenie jakimś jeszcze innym ćwiczeniem tego zagadnienia.

Następną rzeczą jaką planuję jest budowa zdań.

Goście tygodnia

W tym tygodniu była u nas Ciocia Ola ze swoją małą ferajną czyli Polą, Jaśkiem i Antkiem. Poszliśmy na spacer i po drodze na łyżwy. Dzieciaki trochę się wywściekały na plastikowym lodowisku. Potem oczywiście zaoczyłyśmy do kawiarni, gdzie dzieci pożarły ze smakiem trochę słodyczy.

Co jeszcze nowego?

 Trzy dni z Corel Draw

Młody miał zajęcia z grafiki komputerowej, które bardzo mu się spodobały, a najbardziej chyba Pani prowadząca. Zajęcia były ukierunkowane na młodzież od 12 lat, a przekrój był spory. Najmłodszy był chyba Mati a najstarszy 3 klasa gimnazjum. Towarzystwo niewielkie, a więc każdy miał okazję otrzymać potrzebne wsparcie prowadzącej. Podobno warto było.

Trzy dni z perkusją

W tym tygodniu czeka Młodego trzydniowa przygoda z perkusją, z czego się cieszymy, bo Młody bardzo chciałby uczyć się grać na tym instrumencie. Będzie miał więc okazję spróbować, jak to działa i czy jest fajne. Docelowo może może uda nam się wstrzelić do jakiejś szkoły muzycznej na dłuższą metę? Pożyjemy – zobaczymy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 24 Styczeń 2015 by in aktualności and tagged , .
Follow O edukacji subiektywnie on WordPress.com
Pisanie artykułów i teksty SEO na zamówienie
FreeWebstore

POLECAM KSIĄŻKI

Z CIENIA. POWIEŚĆ O ŻOŁNIERZACH WYKLĘTYCH

BEZ RĄK, BEZ NÓG, BEZ OGRANICZEŃ!

%d bloggers like this: