O edukacji subiektywnie

Szkoła przygotowuje dzieci do życia w świecie, który nie istnieje. Autor: Albert Camus

Ćwiczymy ciało i umysł

Nasza miejska siłownia pod chmurką zyskała kilka nowych urządzeń. Młodemu bardzo się spodobało i w tym tygodniu byliśmy już drugi raz. Tym razem dłużej i bardziej serio. Ramionka i nóżki intensywnie popracowały. Mati twierdzi, że lubi takie „ćwiczenia siłowe”. Szczerze mówiąc nie podobało mi się kiedyś na siłowni takiej w sali. A tu jakoś przyjemniej, bo w trakcie można sobie na ptaki i wiewiórki popatrzeć, jak się ekscytują nową znajdą do jedzenia. Poza tym wokół drzewa i słonko świeci. Gorzej, gdy pada. Daszek zapomnieli zrobić😉 .

Dziś do siłowni dołożyliśmy też wycieczkę rowerową i wyszło nam tak około siedmiu km. Młodemu nogi nie odpadły po przerwie rowerowej spowodowanej niepogodą.  Uradowany wrócił do domu, a ja  wraz z nim. Zadowolona, że tak udatnie spędziliśmy czas na świeżym powietrzu.

Tak więc oprócz łyżew, rolek, roweru i wycieczek pieszych doszła nam siłownia. Chyba pozostanie na dłużej wśród naszych zajęć.

Wczoraj rozpoczęliśmy ciut nasz projekt interdyscyplinarny „Podróż w czasie”.

Pierwszym zadaniem wyszło nam ułożenie chronologii epok, by następnie przypomnieć sobie wiedzę ze średniowiecza i odrobinę antyku. Na razie na warsztat wzięliśmy historię, weszło odrobinę architektury i kultury tak ogólnie.

Antyku właściwie sami go uczyliśmy mimo, że przerabiano go w szkole, to Tata z nim siedział i uczył się z Młodym. Z tego co widzę udatnie, bo główka pamięta.🙂

10471355_10204704093056018_2924591651281406512_n

Dziś mieliśmy robić dalszy ciąg, ale hydraulik ma ciekawszą robotę, więc Młody musi wszystko obejrzeć. Przyniesiony został jakiś ciekawy instrument i się dużo dzieje. Mati  w takich sytuacjach jest pierwszy do kręcenia się pod nogami i w okolicy akcji.

Poza takimi aktywnymi sprawami Młody lubi bardzo oglądać National Geographic, gdzie wypatrzył sobie serię o katastrofach lotniczych  oraz drugą z doświadczeniami fizycznymi i chemicznymi. Wczoraj mi też opowiadał ciekawe wnioski po obejrzeniu filmu o jakichś technologiach z wysypanymi z rękawa danymi liczbowymi, których już nie pamiętam niestety. Zadziwia mnie czasem taką pamięcią, bo ja do liczb pamięci nie posiadam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 13 Styczeń 2015 by in aktualności and tagged , , .
Follow O edukacji subiektywnie on WordPress.com
Pisanie artykułów i teksty SEO na zamówienie
FreeWebstore

POLECAM KSIĄŻKI

Z CIENIA. POWIEŚĆ O ŻOŁNIERZACH WYKLĘTYCH

BEZ RĄK, BEZ NÓG, BEZ OGRANICZEŃ!

%d bloggers like this: