O edukacji subiektywnie

Szkoła przygotowuje dzieci do życia w świecie, który nie istnieje. Autor: Albert Camus

Zaduszki, nie halloween – trochę o rodzimych tradycjach.

Ostatnio moja latorośl stwierdziła, że halloween jest przereklamowane. Nie ma ochoty w tym roku bawić się z kolegami w maskarady, trik or treat, itp. zapożyczenia, wywodzące się aż z kultury celtyckiej.

Może i ma rację.

Daleko nam do Celtów i mentalnie i geograficznie. Choć może i bywali niegdyś na naszych ziemiach, to jednak nie zostawili tu tak wielkiego piętna, by kultywować ich tradycje.

Zabawa w maskarady w święto dotyczące zmarłych jest naszej kulturze obca. Trudno pogodzić ją z naszymi rodzimymi wypominkami, które toczyły się w zadumie, próbach łączenia swoich myśli i wspomnień z bliskimi, których już wśród nas nie ma. Zaduszki wywodzą się z pogańskich Dziadów. Pod tym względem nie rozumiem czemu Kościół krzyczy z ambony, że halloween jest pogańskie,więc  wywodzi się od diabła. Zaduszki przecież też były początkowo pogańską tradycją, a Kościół ją sobie przejął w średniowieczu i pozmieniał kontekst. Wciąż jednak pewne formy świętowania, jak ogień w zniczach, odwiedzanie cmentarzy i modlitwy, w zmienionej postaci, pozostały.

Dawniej Zaduszki nazywano najczęściej Dziadami.  Najbardziej rozpowszechnione były na wschodnich terenach dawnej Polski, dzisiejszej Białorusi, Ukrainie oraz wśród Bałtów.

Dziady obchodzono dwa razy w roku przez trzy dni – wiosną i jesienią. Kościół  zredukował święto do jednego razu, w listopadzie.

Dawniej, w czasie Dziadów, na słowiańskiej wsi działo się wiele. Ludzie chodzili na cmentarze by zanieść duszom zmarłych  jedzenie i napitek. Czasem dusze te zapraszano do domów. Na rozstajach dróg  rozpalano ogień, by dusze mogły trafić do bliskich lub się ogrzać. Pozostałością dziś są znicze, które w tradycji chrześcijańskiej nabrały innego znaczenia.

W trakcie Dziadów panowało wiele zakazów i rytuałów, które miały na celu chronienie oczekiwanych dusz i przepędzenie tych, które mogły ludziom zagrażać.

Tradycje naszych słowiańskich przodków i kościoła katolickiego, do którego większość z nas należy odbiegały więc całkowicie od tego, co wnosi halloween.

Halloween kłóci się z tradycyjnym pojmowaniem pamięci o przodkach, pojęciem sacrum, poszukiwaniem sensu życia i śmierci. Wreszcie potrzebą wiązania przeszłości z teraźniejszością. Nadaje natomiast obcy naszej kulturze, rozrywkowy i raczej bezrefleksyjny charakter wieczorowi poświęconemu niegdyś przodkom.

informacje wzięte z: http://www.polskie-cmentarze.pl

Na zdjęciach poniżej są przykłady grobów z Wielkiej Brytanii. Wiele takich można znaleźć też w Irlandii. Czy są one podobne do naszych?  Może przejmiemy też i architekturę i inne tradycje, bezmyślnie kopiując.

DSC00380DSC00454 DSC00455 DSC00460

Nawiasem pisząc, różnorodność jest skarbem i nie należy jej niszczyć. Uwielbiam architekurę Wysp Brytyjskich i podoba mi się wiele w tej kulturze, jednak kopiowanie jej na jakikolwiek inny grunt jest dla mnie głupotą.

Doszłam do tego nie od razu. Miałam możliwość obserwowania jak się bawią dzieciaki w szkole międzynarodowej, mój syn też. Sami zrobiliśmy halloween dla kolegów syna parę lat temu. Doszliśmy jednak do wniosku, że to nie jest nasze i nigdy nie będzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 31 Październik 2014 by in aktualności.
Follow O edukacji subiektywnie on WordPress.com
Pisanie artykułów i teksty SEO na zamówienie
FreeWebstore

POLECAM KSIĄŻKI

Z CIENIA. POWIEŚĆ O ŻOŁNIERZACH WYKLĘTYCH

BEZ RĄK, BEZ NÓG, BEZ OGRANICZEŃ!

%d bloggers like this: