O edukacji subiektywnie

Szkoła przygotowuje dzieci do życia w świecie, który nie istnieje. Autor: Albert Camus

uczę dzieci innych, dlaczego nie własne? – edukacja domowa – przygotowania

Pewnie większość nie wie, że istnieje coś takiego jak EDUKACJA DOMOWA.

Od kilku lat pracuję z dziećmi w różnym wieku. Od żłobka do „wczesnoszkolniaka” .

Moje dziecko w tym czasie chodzi do szkoły państwowej i tu zauważam i analizuję co dzień, jak wiele traci będąc w jej murach.

Nigdy nie byłam sympatykiem systemowego nauczania. Lecz gdy patrzę na swą latorośl rozmyślam, jak się zmieniło się jego zachowanie, podejście do wiedzy, do ludzi. Na niekorzyść…

Wystarczyły 4 lata pobytu w szkole by moje kochane dziecko nauczyło się kłamać (w szkole),  warto być agresywnym i nieprzyjaznym w stosunku do ludzi, nie warto pomagać, a zdobywanie wiedzy boli także somatycznie.

W tym roku powiedziałam DOŚĆ!

Skoro uczę obce dzieci będę uczyć swoje.

Nie ważne ile się sama poświęcę. Dla Niego WARTO  poświęcić cały swój wolny czas.

Wszystko jest kwestią oragnizacji i współpracy oraz systematyczności. Z tym ostatnim u mnie ciężko, ale będę nad tym pracować!  Reszta sama przyjdzie.

Najważniejsze jest dla mnie by moje dziecko odzyskało radość uczenia się, którą straciło. By odzyskał równowagę wewnętrzną, zobaczył, że nie wszędzie zachowania ,jakie  są normą w klasie, szkole,  są normą wszędzie.

Uważam że wiele umiejętności, które zdobył w klasie  nie pomogą mu w życiu, a często mogą  mu przeszkadzać.  Zwłaszcza w stosunkach międzyludzkich.  To co się tu dzieje to nie socjalizacja, to desocjalizacja. Chcę ją przerwać póki czas.

Przygotowuję właśnie dokumenty potrzebne do nauki poza szkołą. Potrzebne są:

  • wniosek o możliwość edukacji pozaszkolnej,
  • zobowiązanie
  •  oświadczenie oraz opinia psychologa.

Rodzic jest w stanie wszystko znieść ze strony swego państwa dla dobra swego dziecka. Choć ostatnio trochę zmniejszyły się wymagania, ponieważ już nie trzeba składać papierów do 30 maja, lecz można zacząć w każdej chwili roku szkolnego.

Trzymajcie za nas kciuki, bo przedsięwzięcie wymaga współpracy i konsekwencji działania.

Na razie MAM DOŚĆ SZKOŁY

moje dziecko chyba też, bo się cieszy

2 comments on “uczę dzieci innych, dlaczego nie własne? – edukacja domowa – przygotowania

  1. emmatka
    28 Wrzesień 2014

    Życzę powodzenia i mam nadzieję na wskazówki. Balansuję na granicy podobnej decyzji, szkoda mi tylko relacji, jakie synowie nawiązali w placówkach … . Pozdrawiam i trzymam kciuki!

  2. all4your.child
    28 Wrzesień 2014

    Właśnie te relacje u syna w klasie są fatalne. Poza szkołą spotyka się z kilkoma kolegami i wtedy zachowują się OK. Ale w jej murach nauczyciele nad nimi nie panują. Dzieciaki są okropne i wrogie wręcz w stosunku do siebie. Po ostatnim zebraniu usłyszała, że jest coraz gorzej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 28 Wrzesień 2014 by in aktualności.
Follow O edukacji subiektywnie on WordPress.com
Pisanie artykułów i teksty SEO na zamówienie
FreeWebstore

POLECAM KSIĄŻKI

Z CIENIA. POWIEŚĆ O ŻOŁNIERZACH WYKLĘTYCH

BEZ RĄK, BEZ NÓG, BEZ OGRANICZEŃ!

%d bloggers like this: