O edukacji subiektywnie

Szkoła przygotowuje dzieci do życia w świecie, który nie istnieje. Autor: Albert Camus

ulubiona zabawa po angielsku mojego syna

Kiedy mój syn był bardzo mały, tj w okresie przedprzedszkolnym i wczesnoprzedszkolnym wymyśliłam dla nas zabawę po angielsku. Uczyłam go w domu sama tego co takie maluchy lubią znać – kolory, zabawki, pojazdy, etc.

Aby te nowości  mu się łatwo utrwalały bawiliśmy się w szukanie rzeczy np. w danym kolorze, lub danej rzeczy.

Ogromną frajdę sprawiało mu znajdywanie ich wśród swoich zabawek i przynoszenie mi ich.

Ja mówiłam „where is a teddy?” lub car, plane, etc

Synek szukał i  i kiedy odnalazł właściwą zabawkę ja mówiłam „Here it is!” Albo „It’s here”

 lub wraz z nazwą tej rzeczy.

Potem prosiłam „Give me…, please”

Przybiegał z radością i mi przynosił zabawki, o które proszę.

To jest fajna zabawa dla dzieci w tym wieku (1-3 lata)

Wykorzystujemy ich ciekawość świata, szybkie chwytanie wszelkich nowości i ogromną potrzebę ruchu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 6 Styczeń 2011 by in angielski, Uncategorized, zabawy and tagged , , , , , , .
Follow O edukacji subiektywnie on WordPress.com
Pisanie artykułów i teksty SEO na zamówienie
FreeWebstore

POLECAM KSIĄŻKI

Z CIENIA. POWIEŚĆ O ŻOŁNIERZACH WYKLĘTYCH

BEZ RĄK, BEZ NÓG, BEZ OGRANICZEŃ!

%d bloggers like this: